Sponsorzy Tytularni:
Aluron CMC Warta Zawiercie

GieKSa pokonana jak zwykle bez tie-breaka!

3 Nov 2022 | 00:00

Jurajscy Rycerze obronili cztery piłki setowe w premierowej odsłonie i pokonali GKS Katowice 3:0 w meczu 7. kolejki PlusLigi. MVP w drugim kolejnym spotkaniu został Uroš Kovačević, a dobrą zmianę dał Dawid Dulski.

 

Mecz rozpoczęliśmy takim samym składem, jaki kończył niedzielne starcie w Lublinie, a więc z Urošem Kovačeviciem i Michałem Szalachą. Już na samym początku objęliśmy dwupunktowe prowadzenie, bo w ataku pomylił się Tomas Rousseaux. Status quo utrzymywał się przez moment, ale wtedy katowiczanie weszli na wyższy poziom gry w bloku i obronie, wyrównali, a następnie poszli za ciosem i zbudowali przewagę 11:8. Jurajscy Rycerze błyskawicznie doprowadzili jednak do remisu, a największa w tym zasługa Miguela Tavaresa, który zagrał najpierw asa, a w kolejnej akcji trudnym serwisem ułatwił naszej drużynie ustawienie szczelnego bloku. Cały czas minimalną przewagę mieli jednak goście ze stolicy województwa, którzy nie dawali się przełamać. W efekcie to oni jako pierwsi mieli setbola. Kolejne akcje były pojedynkiem Rousseaux i Uroša Kovačevicia. Belg dawał prowadzenie GieKSie atakami z lewego skrzydła, a Serb w taki sam sposób wyrównywał. Przy stanie 25:25 Aluron CMC Warta miała piłkę po swojej stronie po obronie Bartosza Kwolka, ale Marcin Kania nie dał się oszukać na siatce Dawidowi Konarskiemu, a wymianę zakończył Jakub Jarosz. On też mógł dać swojej ekipie zwycięstwo w premierowej partii, ale w kolejnej akcji uderzył na kontrze w aut. Gra na przewagi więc trwała, ale cały czas na czele był GKS. Zmieniło się to dopiero przy stanie 27:27, gdy Konarski w parze ze Zniszczołem zablokowali Jakuba Szymańskiego. Kolejna akcja też trwała długo, nasz zespół znowu świetnie bronił, dwie piłki setowe w górze miał Kwolek, a przy trzeciej próbie Tavares wystawił na drugą linię do Kovačevicia, który zamknął piłkę w boisku.

Drugi set zaczął się podobnie do pierwszego – początkowe akcje były wyrównane, ale GKS tym razem jeszcze szybciej odskoczył na trzy punkty. Konarski nie popełniał wprawdzie błędów, ale jego ataki były podbijane przez rywali, więc Michał Winiarski postanowił zastąpić go Dawidem Dulskim. Najmłodszy z Jurajskich Rycerzy miał trudne wejście w mecz, ale im dalej w las, tym szło mu lepiej. W międzyczasie ciężar gry na siebie wzięli Kovačević z Kwolkiem, co pozwoliło naszej drużynie dogonić rywali, a po dwóch świetnych zagrywkach Miguela Tavaresa objęliśmy prowadzenie 14:11. Kolejne akcje należały właśnie do naszego 20-letniego atakującego, który najpierw posłał mocny serwis, dzięki czemu Zniszczoł miał okazję zdobyć punkt z piłki przechodzącej, a później sam na kontrze skończył atak z bardzo trudnej pozycji i nasza przewaga wzrosła do stanu 19:15. Pilnowaliśmy jej już do końca, a w ostatnich akcjach Tavares pograł skutecznie z oboma środkowymi – krótka z Szalachą dała pierwszego setbola, którego wykorzystał na kontrze Zniszczoł.

Start trzeciej partii był w naszym wykonaniu znacznie lepszy niż dwóch poprzednich. Po czwartym już asie Tavaresa i dwóch skutecznych kontratakach Dulskiego objęliśmy prowadzenie 7:3. Kapitalną skuteczność utrzymywał Uroš – obicie rąk blokujących, po którym zrobiło się już 12:6, było jego 18 skutecznym atakiem na 23 próby. Po stronie gości nadal wiele piłek kończył Rousseaux, ale brakowało mu wsparcia, które po naszej stronie Serb miał praktycznie z każdej strefy. Jurajscy Rycerze nie pozwolili już rywalom na zbliżenie się. Przy pierwszym meczbolu Miguel nieznacznie pomylił się na zagrywce, a później uznał, że Kovačević zasługuje, by zakończyć spotkanie. Za pierwszym razem nasz przyjmujący został wprawdzie zablokowany przez wprowadzonego wcześniej do gry Gonzalo Quirogę, ale poprawka była już skuteczna. To był 23 punkt w meczu Uroša, który chwilę później odebrał z rąk komisarza statuetkę MVP.

Skład: Tavares, Konarski, Kwolek, Kovačević, Zniszczoł, Szalacha, Danani (L) oraz Łaba, Kozłowski, Dulski

Statystyki

Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie