Sponsorzy Tytularni:
Aluron CMC Warta Zawiercie

Nie pozwolić PGE Skrze na rewanż

1 Oct 2022 | 00:00

Jurajscy Rycerze wracają do ligowego grania. W pierwszym meczu nowego sezonu zagrają z PGE Skrą Bełchatów, z którą mierzyli się na koniec poprzednich rozgrywek. W rywalizacji o brązowy medal lepsi byli zawiercianie, a jak będzie tym razem?

 

PGE Skra Bełchatów to zespół, który doskonale znamy z poprzedniego sezonu. To właśnie z bełchatowskim klubem walczyliśmy o brązowy medal PlusLigi. Rywalizację w fazie play-off wygraliśmy stosunkiem 3-1 (3:2, 2:3, 3:0 i 3:2). Kibiców przyzwyczailiśmy do tego, że starcie ze Skrą z reguły oznaczają pięciosetowe dreszczowce. W minionych rozgrywkach graliśmy z nią sześciokrotnie, a aż pięć razy mecz kończył się tie-breakiem.

Oznacza to, że zespół z Bełchatowa znamy bardzo dobrze. Tym bardziej, że w jego podstawowym składzie doszło do niewielkich zmian, jedynie Milad Ebadipour został zastąpiony przez Filippo Lanzę.

– Każdy sezon jest nowym rozdaniem, bo inaczej to nie miałoby sensu i mielibyśmy ciągle takie same wyniki. Spodziewam się bardzo trudnego spotkania. Skra będzie na pewno głodna rewanżu za zeszły rok. My mamy pierwszy mecz u siebie, w którym chcemy się dobrze zaprezentować. Zaczynamy z wysokiego C, więc można spodziewać się niezłego spotkania i dużych emocji- tłumaczy nasz trener, Michał Winiarski.

Prawdziwym specjalistą od zatrzymywania Skry jest Dawid Konarski. W każdym z czterech wygranych spotkań ubiegłego sezonu to właśnie on otrzymywał statuetkę MVP. Teraz mecz z bełchatowskim klubem będzie dla niego debiutem w nowej roli. Konarski został nowym kapitanem Aluron CMC Warty Zawiercie.

– Moje podejście do treningów z racji nowej roli nie uległo zmianie, bo muszę być sobą i przez to, jaki jestem, zostałem kapitanem. Dochodzi do tego więcej organizacyjnych spraw. I w końcu będę mógł beztrosko dyskutować z sędziami. Tego już nie mogę się doczekać – śmieje się nasz kapitan.

Niedzielne spotkanie z pewnością będzie ciekawym widowiskiem dla kibiców. Na boisku i w sztabie obu zespołów zobaczymy aż 7 wicemistrzów świata. We wrześniu srebrny medal zdobyli Bartosz Kwolek i Mateusz Kowalik po naszej stronie, a wśród rywali Mateusz Bieniek, Grzegorz Łomacz, Karol Kłos, Tomasz Pieczko oraz Bartosz Wojtal.

W naszych szeregach mamy tylko jednego byłego zawodnika PGE Skry. To trener Michał Winiarski, który w czasie kariery siatkarskiej trzykrotnie był związany z klubem z Bełchatowa, a po zakończeniu kariery to tam stawiał pierwsze trenerskie kroki. W latach 2017-2019 był asystentem Roberto Piazzy.

–  Na pewno jest jakiś sentyment do Skry, podobnie jak do Gdańska. Zawsze zostawiam cząstkę siebie tam gdzie pracuję. Zarówno teraz, jak i gdy byłem zawodnikiem, te sentymenty są tylko i wyłącznie przed meczem. Potem wchodzi się na boisko i robi się wszystko, aby zespół wygrał – przyznaje Winiarski.

Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie