Sponsorzy Tytularni:
Aluron CMC Warta Zawiercie

Stalowe Derby wygrane w trzech setach

13 Nov 2021 | 00:00

Aluron CMC Warta Zawiercie pokonała Stal Nysa 3:0 w meczu 7. kolejki PlusLigi. Najbardziej wartościowym graczem spotkania został wybrany Uroš Kovačević.

 

Goście rozpoczęli od ryzykownej zagrywki i przyniosło im to błyskawiczny efekt w postaci asów Nikołaja Penczewa i Mitchella Stahla, po których objęli prowadzenie 5:1. Jurajscy Rycerze od razu rzucili się do odrabiania strat, ale nie szło to wcale tak łatwo, bo nysanie byli skuteczni w ataku. Wyrównać udało się dopiero na 14:14, kiedy po serwisie Patryka Niemca Kamil Kwasowski przyjął na drugą stronę, z czego skorzystał Uroš Kovačević. To właśnie Serb był też bohaterem kolejnych akcji, najpierw blokując Wassima Ben Tarę, a następnie kończąc kontratak na 17:15 dla naszej drużyny. Po chwili zablokowany został także Penczew i od tego momentu zawiercianie utrzymywali trzypunktową przewagę aż do kolejnego bloku Kovačevicia, tym razem na Kwasowskim na 23:19. Serbski przyjmujący skończył też dwie ostatnie akcje seta, dzięki czemu Aluron CMC Warta wygrała go do 20.

Drugą partię znowu lepiej rozpoczęła Stal. Dwa razy zatrzymany został nieomylny wcześniej Facundo Conte, a Kovačeviciowi piłka przełamała palce w przyjęciu i szybko zrobiło się 2:5. Równie szybko żółto-zieloni odrobili straty i objęli prowadzenie 8:5, bo obaj przyjmujący błyskawicznie się zrehabilitowali – Argentyńczyk trzeba asami, a Uroš przedzielającymi je skutecznymi atakami na kontrach. W tym secie to goście brylowali jednak blokiem – trzy kolejne zdobyte nim punkty sprawiły, że wyszli na 12:11. Na szczęście po naszej stronie była za to zagrywka. Dwie z rzędu piłki przechodzące po serwisach Miguela Tavaresa, wykorzystane przez Miłosza Zniszczoła i Kovačevicia, i to trener Pliński musiał prosić o czas przy stanie 18:16 dla gospodarzy. Stalowcy mieli piłkę w górze na remis 19:19, ale Miły zatrzymał Ben Tarę, dając pierwszy, ale za to jak ważny punkt blokiem w secie. Przy stanie 22:20 Piotrek Orczyk pojawił się zadaniowo na podwyższenie bloku i był to strzał w dziesiątkę Igora Kolakovicia. Najpierw Orka zatrzymał Ben Tarę, a w kolejnej akcji wyblokował atakującego gości i po dograniu Conte uderzył skutecznie z drugiej piłki. Dwa pierwsze setbole nysanie obronili, ale przy trzecim Kwasowski zaserwował w siatkę.

Dopiero trzecią partię nasza drużyna rozpoczęła tak, jak życzyli sobie tego niezwykle głośni kibice w Jurajskiej Twierdzy. As Tavaresa po taśmie, kolejny blok Zniszczoła i błędy gości pozwoliły objąć prowadzenie 8:4. Stal zmniejszyła szybko straty, bo po raz kolejny swoją trudną zagrywką kąsił Mitchell Stahl. Żółto-zieloni nie dali się jednak dojść, a po okresie gry punkt za punkt (dobra gra Tavaresa ze środkowymi) znowu odskoczyli na 18:13, bo znowu skuteczni na kontrach byli niezawodni Uroš i Facundo. Gdy Kovačević zablokował wprowadzonego za Kwasowskiego Bartosza Bućkę, było już 22:14. W końcówce szansę na podwójnej zmianie dostali jeszcze Mateusz Malinowski i Maxi Cavanna. To właśnie po rozegraniu drugiego do pierwszego Jurajscy Rycerze wywalczyli pierwszą piłkę meczową przy wyniku 24:17. Na zagrywkę poszedł wtedy jednak Ben Tara i zaczął posyłać potężne bomby, po których nasi siatkarze nie mogli przebić się przez szczelną ścianę ustawianą przez blokujących gości. Stal obroniła aż pięć meczboli, ale przy szóstym przez ręce przebił się w końcu Uroš i to właśnie on odebrał chwilę później statuetkę MVP z rąk komisarza.

Skład: Tavares, Konarski, Conte, Kovačević, Zniszczoł, Niemiec, Żurek (L) oraz Malinowski, Orczyk, Cavanna

Statystyki

Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie