Sponsorzy Tytularni:
Aluron CMC Warta Zawiercie

Czas na Stalowe Derby

12 lis 2022 | 00:00

Zaledwie trzy dni po emocjonującym starciu w Lidze Mistrzów Aluron CMC Wartę Zawiercie czeka wyjazdowy mecz z PSG Stalą Nysa. Niedzielne spotkanie będzie dla naszego zespołu ważne, ponieważ zadecyduje, czy wrócimy na wirtualne podium w ligowej tabeli.

 

Jurajscy Rycerze ostatnie dni mogą zaliczyć do bardzo udanych. W miniony czwartek zaliczyli udany debiut w Lidze Mistrzów i pokonali Halkbank Ankara 3:1. Do tego wygrali ostatnie trzy ligowe starcia, co powodowało, że do czwartkowego wieczoru znajdowali się w czołowej czwórce PlusLigi. Na trzecie miejsce wskoczył wtedy Ślepsk Malow Suwałki, którego mecz z Cerrad Enea Czarnymi Radom otwierał 9. kolejkę rozgrywek, a zwycięstwo 3:2 pozwoliło ekipie Dominika Kwapisiewicza przeskoczyć nas o punkt.

– To co było w czwartek, to już przeszłość i teraz musimy skupić się na treningu oraz ligowym spotkaniu w Nysie – podkreśla Miguel Tavares.

PSG Stal Nysa w poprzedniej kolejce zaliczyła natomiast potknięcie z LUK-iem Lublin, z którym dość niespodziewanie przegrała 1:3. Spowodowało to, że obecnie zajmuje piąte miejsce, a do podium traci dwa oczka.

Ze Stalą w PlusLidze nigdy nie grało nam się łatwo, ale Jurajscy Rycerze wygrali 3 z 4 dotychczasowych spotkań z tym zespołem. Ostatnie zwycięstwo odnieśliśmy w lutym tego roku, gdy w Nyskim Kotle pokonaliśmy gospodarzy 3:1. W niedzielę rywale będą mieli atut nie tylko własnej publiczności, ale też tygodnia odpoczynku.

– Zawsze powtarzam, że każdy zespół w PlusLidze jest wymagający. Z tego powodu mecz z PSG Stalą Nysa będzie trudnym starciem, bo oni świetnie grają we własnej hali. Mają dobry zespół, nieźle wystartowali i spodziewamy się, że sprawią nam sporo kłopotów – dodaje Tavares.

Nie będzie też zbyt wielu sentymentów. W zespole z Zawiercia nie ma nikogo, kto w przeszłości grał w Stali, a w nyskiej drużynie nie ma żadnego byłego Jurajskiego Rycerza. Spotka się za to kilku dobrych znajomych. Santiago Danani gra w reprezentacji Argentyny z Nicolasem Zerbą i razem walczyli w tym roku w mistrzostwach świata. Dawid Konarski i Rafał Buszek to natomiast mistrzowie świata z 2014 roku. Znają się nie tylko z występów w biało-czerwonych barwach, ale również w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle.

Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie