Sponsorzy Tytularni:
Aluron CMC Warta Zawiercie

Marcin Waliński: Cieszę się, że mogłem zagrać przy takim dopingu

4 gru 2022 | 00:00

W wygranym 3:0 meczu z Barkomem Każany Lwów Marcin Waliński zastąpił w wyjściowym składzie Uroša Kovačevicia i pokazał się z bardzo dobrej strony. Zdobył 12 punktów i atakował na znakomitej efektywności 57%.

 

Rzeczywiście mecz był ciężki. Wiedzieliśmy, na co drużynę ze Lwowa stać. Wydaje mi się, że od początku do końca byliśmy skupieni. Wiadomo, ten trzeci set, gdy prowadzisz 2:0, zawsze jest taki, że drużyna przeciwna zaczyna ryzykować zagrywką czy na siatce. Najważniejsze, że przetrzymaliśmy końcówkę i wygraliśmy 3:0. Najważniejsze są dla nas trzy punkty, za chwilę gramy kolejny mecz.

Ciężko mi tak na gorąco powiedzieć. Ja zawsze oczekuję od siebie dużo, dużo więcej niż to, co pokazałem. Staram się być perfekcjonistą, chociaż wiadomo, że to jest niemożliwe. Jeżeli chodzi o dystrybucję, to cieszę się, że mogłem poatakować, poczuć ten klimat na boisku. Dla nas to też jest ważne. W tym sezonie nie mam okazji zbyt dużo grać, więc gdy już taka się pojawiła, to cieszę się, że czuję tę atmosferę. Nasi fani znowu przyjechali liczną grupą, wspierali nas tu w Krakowie, tak że super. Najważniejsze są te trzy punkty i tylko to się liczy, bo mimo 3:0 trzeba było się namęczyć. Drużyna ze Lwowa na 12 meczów aż 7 razy grała tie-breaka, więc to mówi samo za siebie.

Dokładnie, tu się jeszcze doping fajnie niósł po hali, bo jest strasznie akustyczna. Cieszę się, że miałem okazję zagrać w takich warunkach, w jakiś sposób odciążyć Uroša, a na dodatek wygraliśmy 3:0 i to dodatkowy powód do uśmiechu.

Rozmawiał Michał Kwietko-Bębnowski, Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie