Sponsorzy Tytularni:
Aluron CMC Warta Zawiercie

Michał Winiarski: Celem było, by wszyscy w zdrowiu dotrwali do play-offu

7 kwi 2024 | 00:47

Jurajscy Rycerze na zakończenie fazy zasadniczej PlusLigi ulegli na wyjeździe 1:3 PSG Stali Nysa. Wynik spotkania nie miał już znaczenia dla końcowej pozycji w tabeli, więc trener Michał Winiarski dał pograć wszystkim 13 dostępnym siatkarzom.

Od początku taki był plan, że podstawowi zawodnicy dostaną mniej więcej połtóra seta, tak żeby poczuli boisko, a później jednak trzeba było ich oszczędzić?

Dokładnie, najważniejszy mecz sezonu gramy za 4 dni. Kalendarz był tak skonstruowany, że nie mieliśmy możliwości awansować w tabeli, bo Jastrzębski Węgiel wcześniej wygrał swój mecz i wiedzieliśmy, że pozycji już nie zmienimy. Natomiast i tak założenie było takie, by każdy z zawodników poczuł boisko. Ja też muszę wiedzieć w kontekście play-offów co do zmienników. Dzisiaj przegrywamy, mamy też swoje problemy. Nie ma z nami Karola Butryna ze względu na drobne przeziębienie. To samo było z Miguelem Tavaresem, dlatego zagrał tylko seta. Mateusz Bieniek ma problem z kolanem, wiemy jaki. My musimy być przygotowani na 100 procent na środowy mecz ćwierćfinałowy.

Wiemy, że będą takie zarzuty, ale nie chodziło o to, z kim zagramy w środę, a o to, żeby do tamtego spotkania przystąpić w najmocniejszym składzie? Wiemy, że każda kolejna akcja na boisku to też jest zawsze jakieś ryzyko kontuzji.

Wystarczy popatrzeć, co się stało z Wojtkiem Włodarczykiem - zaczął mecz i zszedł z urazem. Gdyby któryś z naszych zawodników doznał takiej kontuzji, to zawsze jest to duża szkoda. Jeszcze raz powtórzę - dla nas najważniejsze jest środowe starcie. Wiedzieliśmy, że swojego miejsca już nie zmienimy i bardzo ważne było, żeby każdy poczuł boisko. W kontekście play-offów każdy zmiennik chwilę spędzoną na boisku może pozytywnie wykorzystać i wnieść coś dobrego do zespołu.

Warto też chyba podkreślić, że żaden z chłopaków, którzy pojawili się na boisku w trakcie meczu, się na nim nie położył? PSG Stal była po prostu lepsza w takich składach, w jakich graliśmy od połowy drugiego seta.

Proszę zauważyć, że Nysa zaczęła mecz drugim składem. My byliśmy przygotowani na pierwszy zespół, natomiast dla nas to i tak nie miało znaczenia. Każdy miał przed tym spotkaniem swój cel, a naszym było to, żeby wszyscy w zdrowiu dotarli do pierwszego meczu fazy play-off. Mam nadzieję, że Karol szybko do nas wróci, podobnie Bieniu. Zostały 4 dni do najważniejszego spotkania sezonu.

Rozmawiał Michał Kwietko-Bębnowski, Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie