Sponsorzy Tytularni:
Aluron CMC Warta Zawiercie

Trzecie 3:1 z Jastrzębskim Węglem

30 mar 2024 | 15:01

Jurajscy Rycerze po raz trzeci w tym sezonie ograli Jastrzębski Węgiel 3:1. Po zwycięstwie we własnej hali oraz na neutralnym gruncie, w finale Pucharu Polski w Krakowie, tym razem pokonali mistrza Polski na jego terenie i zbliżyli się do niego na 2 punkty w tabeli na dwie kolejki przed końcem fazy zasadniczej.

Po przerwie spowodowanej urazem barku do składu wrócił Miguel Tavares, a to oznaczało, że Michał Winiarski miał do dyspozycji pełną czternastkę. Po stronie gospodarzy zabrakło natomiast dwóch podstawowych środkowych, Norberta Hubera i Jurija Gładyra. Jednak to nie ich absencja była powodem znakomitego startu naszej drużyny - najpierw Miłosz Zniszczoł dwukrotnie zatrzymał blokiem skrzydłowych z Jastrzębia-Zdroju, a następnie swój show w polu serwisowym rozpoczął Karol Butryn, który na pięć serwisów cztery punkty zdobył bezpośrednio (a raz kontratak wykorzystał Bartosz Kwolek) i prowadziliśmy 9:1. Wkrótce dwa błędy z rzędu popełnił na lewym ataku Rafał Szymura i w efekcie zmienił go Marko Sedlaček, a było już 13:3. Nie zamierzaliśmy jednak zwalniać tempa. Po mocnych zagrywkach Kwolka dwie kontry skończył Trévor Clevenot, do tego wprowadzony na podwójną zmianę Ryan Sclater dotknął siatki przy ataku z piłki przechodzącej i przewaga urosła o kolejne trzy punkty. W końcówce Mateusz Bieniek dołożył jeszcze blok na środku na wypożyczonym z naszego klubu Adrianie Markiewiczu, a w ostatniej akcji długą wymianę błędem zakończył Sedlaček i seta wygraliśmy ostatecznie różnicą aż 15 oczek.

Początek drugiej partii był już znacznie bardziej wyrównany, ale remis utrzymywał się jedynie do stanu 5:5. Wtedy do głosu doszli nasi środkowi - Zniszczoł zagrywał trudne floaty i uwijał się w obronie, a na siatce rządził Bieniek i odskoczyliśmy na trzy punkty. Gdy MVP Pucharu Polski wrócił do pierwszej linii, to zablokował Jeana Patry'ego, a kiedy ponownie pojawił się za linią 9. metra, jego float przewinął się po taśmie i wpadł w boisko rywali, dzięki czemu prowadzenie urosło do wyniku 16:12. Fantastycznie spisywaliśmy się w relacji blok-obrona i choć nie każdą okazję do kontry zamienialiśmy na punkt, to i tak swobodnie kontrolowaliśmy dystans. Nie do zatrzymania w ataku był Bieniek, a pierwszego setbola dał nam Butryn. Obronił go wprawdzie Tomasz Fornal skutecznym zbiciem z lewego skrzydła, poprawił chwilę później asem (mimo że Tavares próbował jeszcze ambitnie podbić piłkę gdzieś za krzesełkami), ale za trzecim razem przyjmujący reprezentowacji Polski zaserwował w siatkę.

Gospodarze nie zamierzali się poddawać mimo niekorzystnego wyniku i od pierwszych akcji trzeciego seta narzucili swój rytm. Utrzymywaliśmy wyrównany wynik do stanu 6:6, ale później Jastrzębski Węgiel zaczął nam uciekać. Tym razem to rywale lepiej bronili, byli też bardzo skutecznie w kontrataku i w efekcie szybko odskoczyli na 12:7. Okazję do zmniejszenia strat zabrała nam... zagubiona piłka, która wtoczyła się na boisko, gdy mieliśmy okazję do kontry. Musieliśmy więc poczekać jeszcze kilka minut, aż nie będącego jeszcze w pełnej formie Tavaresa zmienił w polu serwisowym Thibault Rossard. Po zagrywce Francuza Fornal przyjął na trzeci metr, został następnie wyblokowany przez Bieńka, a naszą akcję skończył Kwolek. Przy stanie 18:22 za linią końcową zameldował się Butryn i zdobyliśmy dwa punkty z rzędu - najpierw Szymura jakimś cudem podbił jeszcze piłkę na stoliku za bandami, ale dotknął potem siatki w bloku, a chwilę później przyjmujący jastrzębian pomylił się w ataku. Mistrzowie Polski utrzymali jednak trzypunktową przewagę do piłek setowych. Pierwszą obronił Zniszczoł atakiem z krótkiej, przy drugiej z drugiej piłki po wybloku Bieńka skutecznie uderzył Kwolek, ale za trzecim razem Fornal obił nasz blok.

Dobrą grę, dzięki której prawie dogoniliśmy rywali w końcówce, przełożyliśmy na początej kolejnej partii. Wróciliśmy do świetnej postawy w relacji blok-obrona, skutecznośc w ataku odzyskał Butryn i prowadziliśmy 6:3. Mogliśmy wygrać kolejną kontrę, ale Kwolek z trudnej piłki nadział się na dłonie Markiewicza. Młody środkowy chwilę później upolował naszego przyjmującego floatem i przewaga stopniała do punktu. Nie wykorzystaliśmy też dwóch kolejnych okazji, by ponownie ją powiększyć i to się na nas zemściło. Nieporozumienie między Tavaresem a Clevenotem wykorzystał Sclater, dając gospodarzom wyrównanie, a Fornal poprawił asem i to Michał Winiarski musiał prosić o czas. Po nim przejście dał nam z lewego ataku Butryn, on też skończył kontrę, po której wróciliśmy na prowadzenie (13:12). Powiększyliśmy je po długiej wymianie, w której oba zespoły miały po dwie szanse na skończenie akcji atakiem, a skuteczny okazał się ostatecznie Kwolek. W polu serwisowym dzięki temu pozostał Clevenot, Zniszczoł zablokował Fornala, a następnie Luke Perry podbił atak Markiewicza, co na punkt zamienił znowu Kwolek i było już 17:13. Nie oznaczało to jednak końca emocji, bo również jastrzębianie świetnie spisywali się w defensywie i dzięki temu także punktowali przy własnej zagrywce. Dystans to malał, to znowu rósł, aż gospodarze wyrównali na 19:19, gdy z bardzo trudnej piłki ryzyko podjął Kwolek i tym razem się ono nie opłaciło. Końcówka należała jednak do Jurajskich Rycerzy. Najpierw skuteczny challenge Michała Winiarskiego, który wykazał, że piłka otarła się o palec Sclatera, dał nam prowadzenie 21:19, a w kolejnej akcji ponownie na kontrze nie dał się zatrzymać Butryn. Do tego Clevenot zablokował Fornala, a Szymura posłał piłkę bez bloku w aut i dzięki serii pięciu punktów mieliśmy tyle samo piłek meczowych. Wykorzystaliśmy trzecią z nich - Moustapha M'Baye nie utrzymał piłki w obronie po poteżnym ciosie Clevenota i tym samym po raz trzeci w tym sezonie ograliśmy Jastrzębski Węgiel stosunkiem setów 3:1. Statuetkę MVP - już dziesiątą w tym sezonie PlusLigi - odebrał Karol Butryn.

Jastrzębski Węgiel - Aluron CMC Warta Zawiercie 1:3 (10:25, 21:25, 25:23, 21:25)

Skład: Tavares, Butryn, Kwolek, Clevenot, Zniszczoł, Bieniek, Perry (L) oraz Rossard, Gąsior

MVP: Karol Butryn

Statystyki

Biuro Prasowe Aluron CMC Warta Zawiercie